Witam.. Jak każdy wie bądź też nie... Ludzie często skrywają swoje problemy, smutek zastępują sztucznym uśmiechem, na który publika się z łatwością nabiera... W tym tkwi problem tego świata... KAŻDY się ukrywa. NIKT nie chce mówić głośno o tym jak mu źle. Ja też byłam jednym z tego typu ludzi... Ale dzień za dniem próbuję. Próbuję nauczyć się mówić o tym. Człowiek samotny nie jest sobą... udaje kogoś kim nie jest. Udaje że nie potrzebuje nikogo w swoim życiu. UDAJE-słowo klucz... Udaje... udaje... udaje... udaje... Całe życie polegające na udawaniu kogoś. UDAWANIE skończy się. Człowiek przestanie udawać i będzie sobą lub... skończy tam gdzie każdy człowiek-na cmentarzu. "Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz". Warto szukać sensu, punktu zaczepienia. Nawet jeśli myślisz że twoje życie to jedna wielka porażka i niepowodzenie...MYLISZ SIĘ. Każdy z nas powstał w jakimś celu. Cel ten odkrywamy całe swoje życie. Dla jednych sensem jest partner, rodzina, dla innych praca, oddawanie się jej. Szukaj go, a odnajdziesz też siebie. Dziękuję, dobranoc.
Obejrzyj, wysłuchaj, pomoże. Mi pomogło, innym zapewne też... Dlaczego ma nie pomóc tobie???
https://www.youtube.com/watch?v=zmrFFB67JUw